Reforma OFE

53Cały kraj żyje od kilku tygodni reformą funduszy emerytalnych. To pojęcie powstało kilkanaście lat temu i miało być lekiem na całe zło dla przyszłych emerytów. Zamiast korzystać z tego, co odłożyło poprzednie pokolenie, czyli z dzisiejszego modelu, mieliśmy zacząć odkładać sami na własną emeryturę. Specjalnie powołane fundusze emerytalne miały dostawać część pieniędzy z puli jaką dostaje ZUS. Pieniędzmi tymi miały te firmy obracać na giełdzie lub inwestować w obligacje. Zysk z tych inwestycji miał zasilić nasze przyszłe konta emerytalne. Cały świat nas chwalił za to nowatorskie posunięcie. Pięknie było do czasu, kiedy zawitał kryzys ekonomiczny i w kasie państwowej zawitała pustka. Rząd, pomimo wcześniejszych obietnic że tego nie zrobi, zaczął manipulować przy naszych pieniądzach. Projekt zakłada, że zmniejszy się pula jaką dostają OFE, a więcej pójdzie do ZUS-u.

Niby na specjalne konto, które będzie odpowiednio rewaloryzowane, ale to wcale nie polepsza nastrojów społeczeństwa. Pojawiają się co rusz to nowe obliczenia, wskazujące iż taki zabieg pozbawi nas kilkuset złotych emerytury. Premier zaklina się, że to nieprawda a cała reforma ma tylko i wyłącznie charakter kosmetyczny, bowiem zmieni się tylko konto na które nasze pieniądze wpłyną. Ludzie chyba jednak nie uwierzyli w to, bowiem coraz liczniejsze głosy nawołują do wystąpień i protestów.

Karty

W każdym banku spotykamy się z niejedną ofertą dotyczącą kart kredytowych. Nachalne reklamy zapewniają nas, że to same korzyści i naiwnym byłby ten, kto nie skorzysta z darmowej gotówki. Jednak Polacy nie są tacy chętni do posiadania plastikowej waluty. Zachowujemy ciągle spory dystans do tej oferty, podejrzewając, iż jest gdzieś ukryty haczyk, czyli dodatkowe koszty. Czy słusznie? Karty kredytowe, jak wszystko na świecie są dla ludzi, ale potrafiących myśleć logicznie. Karta kredytowa rzeczywiście może nam dać darmowe pieniądze, ale pod kilkoma warunkami. Po pierwsze, tylko i wyłącznie w przypadku płatności bezgotówkowej, czyli za pomocą terminala.

Tej zasady należy bezwzględnie przestrzegać, bowiem w innym przypadku czekają nas wysokie opłaty. Kolejna zasada mówi, że karta jest darmowa, ale jeśli przestrzegamy terminów spłaty. Dość skomplikowana zasada obliczania tej daty nie ułatwia tego, ale jest to jak najbardziej możliwe. No i najważniejsze, to czytać uważnie wszelkie umowy i regulaminy, nim się je podpisze. Zazwyczaj małym drukiem są tam umieszczone wszelkie tabele opłat i kosztów dodatkowych. Jeśli zaakceptujemy to wszystko, to możemy się cieszyć z posiadania takiej karty.

Kredyty

6Od kilkunastu lat każdy Polak słyszy, że najlepiej i najpewniej jest być szefem samemu sobie. Coś w tym jest prawdziwego, bowiem założenie własnej formy to marzenie wielu z rodaków. Niestety, nie każdy może sobie na to pozwolić i sprawa ta dalej pozostaje w kategorii nierealnych. Jedyną z najważniejszych przeszkód do realizacji tego planu, jest zapewne brak gotówki przeznaczonej na ten cel. Sam fakt otwarcia takiej działalności wiąże się z ogromnymi kosztami. Firma od samego początku ponosi opłaty z tytułu podatków, ubezpieczeń czy kosztów własnych.

A w tym okresie początkowym, rzadko kto od razu zarabia. Tym sposobem koło się zamyka a młody przedsiębiorca ma od początku pod górkę. Zniechęca to wielu do usamodzielnienia się, przez co skala przedsiębiorczości nie ma w naszym kraju tej skali, jakiej byśmy oczekiwali. Wydaje się, że jedynym rozsądnym wyjściem z tej sytuacji jest wzięcie kredytu na działalność gospodarczą. Można takie uzyskać w urzędach pracy, które dofinansowują tego typu przedsięwzięcia. Jeśli napiszemy realny i przekonujący biznes- plan, mamy duże szanse na taką pomoc. Należy więc pójść tą drogą i skorzystać z dotacji państwa. To w trosce o przyszłość i lepszy byt finansowy.

Spirala śmierci

W dzisiejszych czasach skorzystać z jakiegokolwiek kredytu czy pożyczki jest bardzo łatwo. Banki stosują chyba wszystkie możliwe zachęty do tego, aby pozostać ich klientem, w dodatku na jak najdłużej. Jeśli nie chcesz pieniędzy na zakup czegokolwiek do domu lub samochodu, możesz skorzystać z karty kredytowej. To podobno taka karta bezpieczeństwa. Sięgasz po nią tylko wtedy kiedy chcesz, lub musisz. Na każdym kroku reklamy zachęcają nas do tego, aby skusić się na którykolwiek z produktów bankowych, przekonując nas, że to dla naszego dobra. Właściwie, gdyby tak wierzyć reklamówkom do końca, to można by odnieść wrażenie, że tak naprawdę to bank dokłada do tego wszystkiego, tylko po to, aby nam sprawić przyjemność.

Niestety, natura nie daje nam nic za darmo. Wielu przekonało się o tym na własnej skórze, a dokładniej na własnym portfelu. Mając już kilka kredytów nie potrafiły się takie osoby oprzeć pokusie jeszcze jednej pożyczki. Karta spowodowała debet i mamy już kłopot dużej wagi. W ten sposób można wpaść w tak zwaną spiralę kredytową, nazywaną przez niektórych spiralą śmierci. Rzeczywiście, można z tej pętli się nie wydostać o własnych siłach, a konsekwencje takiej nieodpowiedzialności mogą być przykre i długotrwałe.

Niespokojny frank

8Każdy, kto ma kredyt mieszkaniowy w obcej walucie, z niepokojem oczekuje wiadomości ze świata biznesu i notowań poszczególnych walut. Posiadanie takiej pożyczki wydaje się korzystne, ponieważ naraża się na mniejszą ratę i zmniejszoną wysokość prowizji oraz opłat dodatkowych. Jeszcze fajniej było przed niedawnym kryzysem finansowym, bowiem banki na równi traktowały naszą zdolność kredytową, niezależnie czy w walucie polskiej czy zagranicznej. Jeśli się zdecydowaliśmy na szwajcarskiego franka, można było liczyć na mniejszą ratę kredytu o co najmniej kilkanaście procent. Ale nie każdy pamięta, że waluty mają to do siebie, że ich kursy się zmieniają.

Ostatnio można powiedzieć, że nawet bardzo! Szwajcarska waluta w minionych tygodniach szybowała ostro w górę, powodując przedwczesną nerwicę u posiadaczy takich właśnie kredytów. Ich opłaty z tego tytułu nagle wzrosły o prawie połowę. Nawet rząd zaniepokoił się takim zjawiskiem, bowiem może to spowodować załamanie się rynku kredytowego w naszym kraju, a to znów może być początkiem kolejnej katastrofy finansowej. Oczekując na kolejną już zmianę notowań franka, często warto zastanowić się, czy nie lepiej być wiernym naszej polskiej złotówce.

Samochód na bank

Polacy masowo nabywają samochody. Na razie są to co prawda, auta w większości używane i to najczęściej zza naszej zachodniej granicy. Ale sukcesywnie od wielu lat wzrasta również segment zakupów samochodów nowych, prosto z salonów. W naszym kraju co prawda mają swoje fabryki największe koncerny motoryzacyjne na świecie, pomimo tego nadal własne cztery kółka są poza naszym finansowym zasięgiem. W porównaniu z Zachodem, gdzie na średniej klasy nowe auto trzeba pracować niewiele ponad rok, polska rodzina musiałaby głodować przez co najmniej kilka lat. Sprzedawcy samochodów pomimo tego nie narzekają na brak zainteresowania swoimi ofertami.

Jak to się dzieje? Klienci korzystają masowo z kredytów, jakich różne banki udzielają na taki cel. Można dzięki temu stać się posiadaczem swojego auta, nie posiadając na niego własnej gotówki. Także firmy, dla których posiadanie swojego samochodu jest niezbędne do prowadzenia działalności, mogą z takich bankowych ofert skorzystać. Wydaje się, że jest to jedyna okazja dla wielu rodaków, aby w końcu przestać jeździć starym i rozpadającym się gratem z Niemiec. Dla reszty Unii taki zakup stał się już dawno czymś normalnym. My niestety ciągle ich w tym temacie gonimy.

Karciany hazard

52Oglądając telewizję, możemy odnieść wrażenie, że żyjemy w całkiem innym świecie. Dzięki reklamom, które są puszczane bez przerwy. Najczęściej zobaczymy w nich zachęty do korzystania z usług bankowych albo do zakupu nowego auta. Jedno z drugim często jest razem łączone. Wpatrując się w ten telewizyjny świat, wydaje nam się, że wiele rzeczy dostaniemy za darmo a zakup nawet drogiego auta jest dla nas na wyciągnięcie ręki. Nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli nie mamy pieniędzy na takie auto, to możemy skorzystać z kredytu. Jeśli nie przekonamy się do niego, mamy pod ręką kartę kredytową. Może nie pozwoli nam ona na zakup całego auta, ale z pewnością na opłacenie wielu rzeczy z nim związanych, jak chociażby benzyny i ubezpieczenia. Takie plastikowe pieniądze zachęcają wielkimi napisami, że wszystko to za okrągłe zero.

Nic opłat, żadnych kosztów i same plusy takiej oferty. Jednakże zanim się zdecydujemy na taką formę zasilenia naszego portfela, zastanówmy się dobrze. W ekonomii nie ma nic za zero, czyli za darmo. Jeśli skorzystalibyśmy w odpowiednim momencie reklamy ze stop- klatki, to przeczytamy dokładnie jakie są podpunkty takiej oferty. Zazwyczaj musimy wtedy albo wykupić inne, wcale nie tanie usługi takiego banku, lub musimy się wykazać dużymi dochodami i być starym klientem tej instytucji. Nie podejmujmy nic pochopnie, zastanówmy się dwa razy!

Chwalą nas

Rok 2009 był dla wszystkich ekonomistów i bankierów rokiem klęski. Każdy z nas pamięta, że właśnie wtedy wybuchł na całym świecie najpoważniejszy od dziesięcioleci kryzys ekonomiczny. Kolejne gospodarki straszyły informacjami o upadkach banków i masowym wysyłaniu ludzi na bezrobocie. Stany Zjednoczone zalała nagle fala bankrutów i bezdomnych a kilka gospodarek było bliskich ogłoszenia niewypłacalności. Również w Polsce z niepokojem oczekiwaliśmy dalszego rozwoju wypadków. Nasza gospodarka jest silnie uzależniona i powiązana z całym światowym systemem finansowym i jakakolwiek zadyszka tego wielkiego organizmu staje się natychmiast odczuwalna nad Wisłą. Ale wskaźniki jednoznacznie wskazywały, że Polska jako jedyna w Europie oparła się tej zarazie.

Nie dość, że nie wykazaliśmy spadku produkcji, to nawet postaraliśmy się o spory jej wzrost. Pomimo, iż brzmiało to jak najbardziej niewiarygodnie, zaczęto dostrzegać ten sukces także poza granicami kraju. Przestano nas kojarzyć jako jeden z krajów Europy Wschodniej, która nie była nigdy prymusem w ekonomii. Staliśmy się nagle krajem, o którym mówiło się nie inaczej jak nowy tygrys Europy. Co prawda zanotowaliśmy wzrost bezrobocia i nagły skok zadłużenia publicznego, ale nie zmienia to faktu, iż możemy czuć się dumni z nas samych, bowiem to właśnie Polacy są autorami tego sukcesu.

Portugalski samobój

19Mówi się wszędzie, że niedawny kryzys ekonomiczny minął już nieodwracalnie. Wszystkie większe gospodarki europejskie, włącznie z amerykańską, wykazują ożywienie gospodarcze i powrót do wcześniejszych wskaźników ekonomicznych. Ale należy wciąż pamiętać, że są ciągle kraje walczące ze skutkami niedawnej zapaści światowego rynku. Do takich należy Portugalia, która dopiero teraz zostaje silnie poturbowana wcześniejszym osłabieniem. Kraj tren, aby zapobiec większemu spadkowi produkcji i wpływom z podatków, postanowił wpompować sporą sumę pieniędzy dla ożywienia wewnętrznego popytu. Uchroniono dzięki temu Portugalczyków od widma masowego bezrobocia.

Ale każde wcześniejsze zobowiązanie należy kiedyś zacząć spłacać. Właśnie teraz przyszedł taki okres, co doprowadziło krajową kasę do pustki. To, czego starano się wcześniej uniknąć, wróciło ze zdwojoną siłą. Inwestorzy zaczęli się wycofywać a portugalska gospodarka stała się wielce ryzykowną. Rząd zmuszony jest do wprowadzenia bardzo radykalnych cięć budżetowych, co naturalnie nie spodobało się ludziom. Ogólnie rzecz ujmując, nad Lizboną zebrały się burzowe chmury, a lokalne władze nie mają sił na przetrwanie tej nawałnicy.

Wyższe finanse

W Polsce masowo powstają kolejne szkoły wyższe. Związane jest to z wielkim pędem do nauki, jaki wykazujemy od ponad dwudziestu lat. Ośrodków akademickich przybywa, liczba studentów rośnie i są to czynniki stałe, wykazujące od dawna stały trend. A jaka jest największa zmienna tego działania? Okazuje się, że najwyższe wahania wykazuje wskaźnik popularności poszczególnych kierunków. Na samym początku największym szczęściem było się dostać na studia ekonomiczne. Wydawało się, że to gwarantuje dobrze płatną pracę, włącznie z pewnym awansem. Później takie same oczekiwania wiązano z zarządzaniem i marketingiem. Kiedy ekonomistów już było zbyt wielu, zapanowała właśnie moda na personel zarządzający.

Ale, łaska pańska na pstrym koniu jeździ i po kilku latach również to się zmieniło. Przed wejściem do Unii masowo uczyliśmy się języków obcych. Ten niewątpliwie chwalebny zryw okazał się również chwilowy. Okazuje się, że teraz najpopularniejsza jest …znów ekonomia. Nie wiadomo jeszcze czym jest to spowodowane, ale tak właśnie wskazują najnowsze dane. Widocznie liczne fundusze unijne, płynące do nas szerokim strumieniem, spowodowały troskę, że nie będzie miał się kto nimi zająć. Najwidoczniej klęska urodzaju.